Menu

Mademoiselle Blanka

Chwile z mojego życia zapisane w nutach najróżniejszych utworów muzycznych i oprawione komentarzem. Chcę podzielić się moimi zachwytami i frustracjami z każdym, kto ceni szczerość bardziej niż modę i... jest gotowy przeżyć coś niezwykłego.

W SAM RAZ

mademoiselleblanka
Za długo by kogoś tylko lubić, za krótko by w pełni poznać... Jedno jest pewne: prawdziwi przyjaciele są przy Tobie zawsze, kiedy zapominasz kim jesteś...

Czas jest takim okrutnym katem... Poza tym jest bardzo odporny na korupcję. Na dodatek żadnego bogactwa nie sposób do niego przyrównać! Bywa oczywiście w naszym życiu taki pęd, że na co dzień nawet nie zwracamy na takie rzeczy uwagi. Dopiero, kiedy na sekundę zwolnimy, zaczynamy pojmować, że nie mierzymy dni, lecz lata.

Niedawno spotkałam swoich starych przyjaciół. Znamy się chyba od początku świata i łączy nas tyle wyjątkowych chwil, że nie sposób ich tutaj opisać. Ostatnio pojawiła się też opinia, że chyba zostaniemy nieśmiertelni, jeśli to prawda, że każda minuta śmiechu przedłuża życie o 3 godziny. Kiedyś uważałam ich tylko za swoich ,, dobrych znajomych"- nigdy nie lubiłam patosu. Nienawidzę kiedy ktoś nadużywa ważnych słów, a  ,, przyjaciel" bez wątpienia zalicza się do takowych.

Poznaliśmy się w różnych środowiskach. Niektórych znam ze szkoły, innych z ZHP, jeszcze innych poznałam dzięki najróżniejszym organizacjom, z którymi współpracowałam. Właśnie tak, stopniowo i z biegiem lat krystalizował się nasz skład. Były spięcia i traumy, żale, niedopowiedzenia i momenty ciszy, ale tak naprawdę to chyba nie potrafimy bez siebie funkcjonować. Czasami nie widzieliśmy się długo- każdy zaczynał inaczej i gdzie indziej ,, celebrować" swoje pierwsze, dojrzałe decyzje. Każdy miał inny pomysł, aby tak ugryźć życie, żeby nie wyłamać sobie wszystkich zębów... =)

Wydaje się, że tak mało nas łączy- przecież każdy robi coś innego, a  jednak, gdyby się temu zjawisku bliżej przyjrzeć jest zupełnie odwrotnie. Możemy się długo nie widzieć, a jednak w tym towarzystwie czuję się tak dobrze, jakbym się z nimi nawet na chwilę nie rozstawała. To jest piękne... Cudownie jest wiedzieć, że nie zrobiliby zdziwionej miny gdybym w środku nocy zjawiła się u nich w domu, że mogę na nich liczyć.

Dopiero ta świadomość sprawiła, że postanowiłam nazwać ich moimi przyjaciółmi. Wciąż mnie zaskakują- jak to ludzie! Tymczasem JA jestem ogromnie dumna, że mogę użyć tego słowa, słowa ,,tabu" w zgodzie z własnymi przekonaniami.

Piosenka, którą dzisiaj chcę zaprezentować pochodzi z ostatniej płyty ,, Mów mi dobrze"(2009/ Mystic Production) zespołu happysad i nosi wdzięczny tytuł: ,, W piwnicy u dziadka".

Grupę poznałam już kilka lat temu. Urzekła mnie ich pierwsza płyta ,, Wszystko jedno"( 2004/SP Records) i single: ,, Jeszcze, jeszcze"; ,,Noc, jak każda inna" czy ,, Zanim pójdę". Jednak prawdziwy rozgłos nabrali wraz z ukazaniem się drugiej płyty,, Podróże z i pod prąd", gdzie znalazł się ich sztandarowy utwór ,, Łydka". Kiedy jestem na ich koncertach, publiczność zawsze domaga się właśnie tej piosenki... Ciekawe co na to muzycy?Ten krążek zdobył też błyskawicznie uznanie krytyków, a gazeta ,, Teraz Rock" zaklasyfikowała go jako jeden z najlepszych albumów 2005 roku!

Co jeszcze warto o nich wiedzieć? W 2011 roku z okazji 10-lecia, zespół zagrał swój jubileuszowy koncert podczas festiwalu w Jarocinie. Zapis z tego przedsięwzięcia został też uwieczniony na krążku, zatytułowanym ,, Zadyszka". Pierwszą część albumu stanowią covery utworów happysad, które są wykonywane m.in. przez Enej, Muchy, Czesława Mozila, Hurt czy Indios Bravos.

Wracając do piosenki ,, W piwnicy u dziadka"... Moim zdaniem to niezwykle pozytywna i energetyczna piosenka. Przypomina beztroskę i bezpieczeństwo, ale jednocześnie zawiera motyw upływającego czasu. Jest w sam raz na ,, (...) letnie dni radosne", cytując Kubę Kawalca. Oczywiście całość jest utrzymana w klimacie rocka regresywnego i sprawnego, gitarowego współbrzmienia- bez wątpienia wyrobili sobie styl, który jest bardziej rozpoznawalny niż samo logo zespołu...

Bardziej dociekliwych czytelników niniejszego bloga zapraszam na oficjalną stronę zespołu: happysad.art.pl, albo na koncert. W tym roku po raz pierwszy zagrają na Przystanku Woodstock, więc 2. sierpnia 2012 w tych okolicach może być naprawdę gorąco... =) Z kolei zapracowanych i niezdecydowanych zapraszam do posłuchania kawałka z tego pysznego, muzycznego tortu, który dzisiaj podaję:

,, W piwnicy u dziadka"- happysad:


© Mademoiselle Blanka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci